Dzień I - czwartek, 2 marcarnKoszykarze Sudetów w inauguracyjnym meczu ćwierćfinałów mistrzostw Polski juniorów ulegli Anwilowi Włocławek 45:68, do przerwy przegrywając różnicą zaledwie 5 oczek (22:27).
Zdecydowanym faworytem tego pojedynku byli włocławianie. - W swoim składzie rywale mieli 5 reprezentantów kraju oraz dwóch koszykarzy grających w pierwszym zespole Anwilu - wyliczał trener Sudetów Andrzej Radziwanowski. Goście od początku zdominowali wydarzenia na parkiecie, choć dzięki ambitnej grze jeleniogórzan nie potrafili zbudować pokaźnej przewagi. Po przerwie jednak włocławianie dorzucili kilka punktów z rzędu i było po meczu. - Umówiliśmy się z chłopakami, że jeśli rywale odjadą nam na około 15 punktów, to zacznę wpuszczać zmienników - przyznał Radziwanowski. I tak rzeczywiście było. Kiedy jeleniogórzanie po trzech kwartach przegrywali 38:47, a w ostatniej ćwiartce stracili kilka dodatkowych punktów, trener Sudetów zaczął rotować składem. Mimo wysokiej porażki jeleniogórzan trener Radziwanowski był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. - Rywale przewyższali nas warunkami fizycznymi. Te braki staraliśmy się nadrabiać ambicją i wolą walki. Jak się okazało, to jednak nie wystarczyło - przyznał Radziwanowski. Szkoleniowiec Sudetów ma jednak iskierkę nadziei na końcowy sukces. - Jeśli z podobnym zaangażowaniem zagramy w kolejnych spotkaniach, to nie jesteśmy bez szans w walce o pierwszą dwójkę turnieju - zakończył.
Dzień II - czwartek, 3 marcarnJuniorzy Sudetów przegrali drugi mecz w ćwierćfinałowym turnieju mistrzostw Polski ze Spójnią Stargard Szczeciński 40:74 (12:20, 8:23, 15:15, 5:16) i stracili szansę na awans do turnieju finałowego.
- Rywale wygrali, bo byli po prostu lepsi. Przewyższali nas wzrostem, przez co mieli przewagę pod koszami - krótko wyjaśnił trener Andrzej Radziwanowski. Szkoleniowiec Sudetów był jednak zadowolony z postawy swoich zawodników. - Rywalizowaliśmy z najlepszymi ekipami w kraju. Wczoraj nawiązaliśmy walkę z Anwilem, który ściąga do siebie najlepszych graczy z całego kraju. Z kolei Spójnia to wielokrotny mistrz Polski. Zdobywamy nowe doświadczenie i to powinno zaprocentować w przyszłości - twierdzi Radziwanowski. Jutro w ostatnim meczu o godzinie 12.30 jeleniogórzanie zmierzą się z KS Tychy.
Dzień III - czwartek, 4 marcarnJuniorzy Sudetów jako jedyni przegrali wszystkie spotkania w ćwierćfinałowym turnieju mistrzostw Polski juniorów starszych. W ostatnim meczu jeleniogórzanie ulegli KS Tychy 60:64.
- Spotkanie miało wyrównany przebieg, jednak zabrakło nam troche szczęścia w końcówce - przyznał trener Sudetów Andrzej Radziwanowski. Cały turniej wygrała Spójnia Stargard Szczeciński, która dzisiaj zwyciężyła Anwil Włocławek.
Wyniki:
Dzień I - czwartek, 2 marca
KS Tychy - Spójnia Stargard Szczeciński 67:81
Sudety Jelenia Góra - WTK Anwil Włocławek 45:68
Dzień II - piątek, 3 marca
WTK Anwil Włocławek - KS Tychy 94:57
Sudety Jelenia Góra - Spójnia Stargard Szczeciński 40:74
Dzień III - sobota, 4 marca
Spójnia Stargard Szczeciński - WTK Anwil Włocławek 75:70
Sudety Jelenia Góra - KS Tychy 60:64












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.