Do zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 maja 2010 roku. Właścicieli baru, którzy mieszkają w tym samym budynku zaniepokoiły odgłosy tłuczonego szkła. Natychmiast zawiadomili o tym policję.
Funkcjonariusze zbliżając się do wskazanego obiektu zauważyli wybite szyby i usłyszeli dziwne odgłosy dobiegające z budynku. Sprawca był jeszcze w środku. – Postanowili chwilę poczekać. Po kilku minutach włamywacz wpadł prosto w ich ręce. Miał przy sobie skradzione pieniądze i papierosy. Był pijany – informuje podinsp. Edyta Bagrowska z policji.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Odpowie za kradzież z włamaniem. Kodeks karny przewiduje za to karę do 10 lat więzienia.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.