– Po raz pierwszy w swojej 25-letniej pracy będę dyrygował w takim miejscu. Traktuję to jako zawodowe wyzwanie – mówi Jerzy Swoboda, dyrygent Orkiestry Filharmonii Dolnośląskiej.
Jeszcze w żadnym parku wodnym w Polsce nie występowała tak duża formacja. Przy basenach ustawiliśmy scenę, na której w piątek zagra aż siedemdziesięciu muzyków Orkiestry Filharmonii Dolnośląskiej z Jeleniej Góry. Zarówno oni, jak też dwoje solistów, założą stroje wieczorowe.
W programie są standardy latynoskie i południowoamerykańskie, ale też takie utwory jak fragment z opery „Carmen” Georges’a Bizeta. Usłyszymy też „Besame mucho”, suitę z „West Side Story”, „Time to say goodbye”. Ale czy wszystkie utwory uda się zagrać bez fałszu?
Gdyby nie specjalne przygotowanie sali, rzeczywiście nie zagralibyśmy czysto. Otóż pod wpływem wilgoci instrumenty mogłyby się rozstroić, dlatego zażądałem wywietrzenia sali i obniżenia temperatury i wilgotności – dodaje dyrygent.
Muzyka na wodzie
Audio
Czytaj na głos
W piątek muzycy Filharmonii Dolnośląskiej z Jeleniej Góry zagrają koncert na... basenie w Polkowicach. Nie włożą jednak strojów kąpielowych.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.