Tegoroczna edycja połączyła Noc Świętojańską z Art&Glass Festiwalem oraz projektem Glass&Roll. Dzięki temu odwiedzający mogą nie tylko oglądać koncerty i pokazy, ale także spotkać twórców z całej Polski.
Na jednym ze stoisk spotkaliśmy panie z Koła Gospodyń Wiejskich Jedliczanki z Kostrzycy. Na stole królują domowe wypieki, przetwory i produkty z rodzinnej pasieki.
Po burzy zawsze wychodzi słońce. My schowałyśmy ciasta, już wystawiłyśmy z powrotem. Jesteśmy Kołem Gospodyń Wiejskich z Kostrzycy Jedliczanki i przyjechałyśmy tutaj ze swoimi produktami – z naszej pasieki oraz z tym, co robimy, czyli słodkimi i wytrawnymi ciastami oraz przetworami” – opowiadają gospodynie.
Jak dodają, działalność nie kończy się na gotowaniu.
– „Robimy też warsztaty. Dla dzieci, ale również rodzinne i świąteczne. Można nas znaleźć w świetlicy w Kostrzycy albo podczas warsztatów w Pałacu Bukowiec” – mówią.
Na kolejnym stoisku spotkaliśmy Beatę, która od lat zajmuje się ziołami i naturalną pielęgnacją.
– „Zioła zbieram głównie w Karkonoszach. Te, których nie ma u nas, mam ze sprawdzonych źródeł. Dobieram mieszanki indywidualnie pod potrzeby albo robię mieszanki uniwersalne” – mówi wystawczyni.
To jednak nie wszystko.
– „Tworzę też mazidła z różnych ziół zbieranych na naszym terenie. Mam również autorską przyprawę – ziołową sól życia, którą bardzo polecam” – dodaje z uśmiechem.
Na jarmark przyjechali również artyści spod Poznania.
– „Zajmujemy się rękodziełem od 20 lat. Pasja przyszła tak po prostu – od zabawy z własnymi dziećmi. Rozwinęła się tak bardzo, że stała się zawodem” – opowiada właścicielka pracowni Promienko Art.
Artystka podkreśla, że jej koleżanka maluje na polskiej porcelanie.
– „Ma niesamowitą wyobraźnię i wyczucie koloru. Zachwycają się nami ludzie z całej Europy, gdy jesteśmy na większych jarmarkach. Bardzo podoba nam się Jelenia Góra” – mówi.
Burza nie oszczędziła także wystawców.
– „Dzisiejszego dnia pogoda nie rozpieszcza, bo przed chwilą przeszła nawałnica i trochę nam pomokło. Ale rękodzieło jest kolorowe, jak widać, całkowicie polskie i wykonane tymi dwiema rękami” – mówi Dariusz Marczak z Zielonej Góry.
Jak przyznaje, jego przygoda z rękodziełem zaczęła się dość niespodziewanie.
– „Pasja wzięła się z nadmiaru czasu po zwolnieniu z pracy. Z wykształcenia jestem elektroenergetykiem” – dodaje.
Ogromne zainteresowanie wzbudzają także ręcznie wykonywane witraże.
– „Zajmuję się tym od 13 lat. Początkowo w Mrągowie na Mazurach, teraz mam piękną pracownię na Dolnym Śląsku. Jestem tutaj drugi raz, ale w imprezie Art Glass uczestniczyłam już wielokrotnie” – mówi artystka.
I zdradza, od czego wszystko się zaczęło.
– „Przyszło to do mnie dzięki małemu szaremu ptaszkowi, którego moja córka dostała od znajomej. Pomyślałam: ja to będę robić. I robię do dziś” – wspomina.
Wieczorem scena pod Chojnikiem wypełni się muzyką. Wystąpią artyści folkowi, etniczni i rockowi, a gwiazdą wydarzenia będzie Kapela ze Wsi Warszawa & Bassałyki. Organizatorzy zapowiadają dwa dni pełne muzyki, sztuki, ognia i spotkań, które po raz kolejny pokazują, że Noc Świętojańska pod Chojnikiem to jedno z najbardziej klimatycznych wydarzeń w regionie.
Czytaj dalej: Deszczowa aura nie zepsuła świętojańskiej zabawy






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.