Doświadczyły tego dzieci, które „pogonił” jeden z mieszkańców Jeleniej Góry. Gromadkę z kolędą na ustach mężczyzna potraktował… kijem. Wścibska sąsiadka sądziła, że lokator wyjął z szafy swoją myśliwską strzelbę, ponieważ jest łowczym. I zawiadomiła policję.
Okazało się, że wzrok zawiódł kobietę, a w dodatku górę wzięły emocje, ponieważ sąsiedztwo żyje od lat ze sobą jak pies z kotem. Przybyli na miejsce mundurowi wyjaśnili problem. A kolędnicy poszli kultywować dawny zwyczaj w bardziej przyjazne progi.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.