Trwa dogaszanie pożaru. Poszkodowanym nic się nie stało. Opuścili dom, zanim ogień zaczął się rozprzestrzeniać. Pożar wybuchł w domu jednorodzinnym na poddaszu, ale rozprzestrzenił się także na część mieszkalną. Na miejsce przyjechało siedem wozów bojowych Państwowej Straży Pożarnej oraz OSP.
O pożarze zostali powiadomieni samorządowcy z Mysłakowic. Niewykluczone jest bowiem, że pogorzelcy będą potrzebowali pomocy. Z nieoficjalnych informacji wynika bowiem, że ze względu na straty, jakie powstały z powodu pożaru, nie będą mogli spędzić świąt w domu. Być może udadzą się do rodzin. W przeciwnym razie schronienie zapewnią im władze gminy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.