W uzasadnieniu werdyktu jury konkursu podało: "Za konsekwentne, pozbawione uprzedzeń etnicznych i narodowych odkrywanie historii Karkonoszy, jej popularyzację i zwrócenie uwagi na ukryte w górskim krajobrazie znaki przeszłości".
Odbierając nagrodę, pomyślałem o Jakobie Rennerze, gospodarzu schroniska Lučni bouda, który błądząc we mgle zamarzł w środku dnia, w kwietniu 1868 roku, kilkaset metrów od swojego domu - tak otrzymanie nagrody na swoim profilu FB skomentował Sławek Gortych. - I o tym, że potęga karkonoskiej zimy od zawsze budziła moje przerażenie i podziw jednocześnie.
Od dziecka, wędrując po Karkonoszach, miałem poczucie, że te góry skrywają przede mną swoje drugie oblicze, mroźne (i mroczne). Musiały upłynąć lata, nim zacząłem oswajać góry zimą i poczułem, że przeżyłem w nich na tyle dużo, że to już najwyższa pora, żeby opowiedzieć o zimowych Karkonoszach. Temat był jednak na tyle złożony, że potrzebowałem pomocy fachowców, którzy przybliżyliby mi to, co wciąż pozostawało dla mnie zagadką.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.