Po godzinie 18 młody mężczyzna chciał sobie skrócić drogę przechodząc przez al. Wojska Polskiego w miejscu niedozwolonym. Skończyło się na potrąceniu, a pieszy miał dużo szczęścia, bo całe zdarzenie przypłacił kilkoma siniakami. Poniesie także odpowiedzialność za spowodowanie kolizji drogowej.
Nie przez pasy, prosto pod auto
Audio
Czytaj na głos
Niegroźnych potłuczeń doznał wczoraj pieszy, który wpadł pod samochód na skrzyżowaniu al. Wojska Polskiego z ulicą Mickiewicza.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.