Do zdarzenia doszło w okolicach Zgorzelca latem. Jeden z mieszkańców regionu zostawił na dachu samochodu saszetkę z dokumentami oraz pieniędzmi i … odjechał. Etui znalazł mężczyzna, który – zamiast odnaleźć właściciela i oddać mu jego zgubę – potraktował saszetkę jak swoją własność i „wypłacił” sobie znaleźne.
Pechowiec zgłosił utratę karty i dokumentów policji. Już tracił nadzieję na odzyskanie przedmiotów, kiedy okazało się, że stróże prawa nie próżnowali. Zatrzymali ostatnio 32-letniego mieszkańca gminy Zgorzelec, który przyznał się do znalezienia i przywłaszczenia dokumentów i pieniędzy.
Nie zaprzeczył, że wykorzystując znajdującą się tam kartę bankomatową wypłacił z bankomatu gotówkę na szkodę właściciela karty. Teraz odpowie przed sądem za kradzież pieniędzy, za co grozi mu kara do 10 lat więzienia.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.