Na szczęście nikomu z pasażerów obydwu samochodów nic się nie stało, ale Golf uległ poważnym uszkodzeniom.
- Całe szczęście, że staliśmy, jakbyśmy jechali, skutki byłyby znacznie poważniejsze – powiedział kierowca vw – ale samochód już nie nadaje do naprawy, silnik jest mocno uszkodzony.
Kilkanaście minut później na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Wolności doszło do kolejnej kolizji. Samochód Nissan, wjeżdżający na ulicę Wolności uderzył w bok VW Golfa. Jeden i drugi kierowca twierdzili, że wjechali na skrzyżowanie przy zielonym świetle.- Jechałem w kolumnie innych samochodów, a ten Nissan ruszył i trafił mnie w bok – mówił kierowca.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.