Strażacy szybko pojawili się na miejscu (jechali przez miasto na sygnale). Kiedy dowiedzieli się, że alarm wywołany został przez przypadek odjechali z powrotem do komendy.
Podobnych fałszywych wyjazdów (choć na mniejszą skalę) strażacy mają dużo. Prawie codziennie gdzieś jadą, bo ze zgłoszenia wynika pożar lub inne zdarzenie wymagające interwencji. Po przyjeździe na miejscu okazuje się czasami, że alaarm był fałszywy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.