Nieproszonego gościa, biegającego przy znajdującej na parterze budynku JCK, restauracji Relax pan Jan widział we wrześniu. Do maila, którego przysłał do naszej redakcji załączył zdjęcia szczura.
Informacją o bytującym w obiekcie przy ul. 1 Maja gryzoniu nie był zaskoczony dyrektor JCK Jarosław Gromadzki.
- Wiemy o tym od właścicielki Relaxu, która widziała szczura kręcącego się obok piwnicznych okien budynku – mówi J. Gromadzki. - Wcześniej nigdy nie mieliśmy żadnych problemów z tymi zwierzętami, lecz mimo to dwa razy do roku standardowo przeprowadzamy deratyzację. Tego typu zabieg został też wykonany po ostatniej informacji o szczurze i od tego czasu nikt go już widział - dodaje.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.