Dziennik opisuje przypadek pewnego bezrobotnego, który imał się wielu zajęć, ale od jakiegoś czasu nie ma pracy. Jest zarejestrowany w urzędzie pracy, który nakazał stawić się na spotkaniu dotyczącym aktywizacji zawodowej.
Urząd skierował bezrobotnych na półroczne przyuczenie organizowane przez jedną z firm montujących okna. W jego trakcie bezrobotni mieliby normalnie pracować w tej firmie, a wynagrodzenie w formie stypendium (521 zł brutto miesięcznie) będzie im wypłacał urząd pracy.
Zdaniem mężczyzny, półroczne szkolenie bez gwarancji dalszego zatrudnienia to wyzysk. Uważa, że za państwowe złotówki utrzymywane są firmy, które wykorzystując bezrobotnych nic w zamian nie dają.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.