Jak dowiedzieliśmy się, tylko dzięki zimnej krwi ekspedientki, która – mimo działania gazu łzawiącego – zdołała włączyć alarm zawiadamiający służby ochrony, przestępcy nie ukradli ze sklepu pieniędzy. Zadowolili się tylko kilkoma paczkami papierosów i wzięli nogi za pas.
Pracownicy sklepu, którą sprawcy zaatakowali, kiedy zamykała placówkę, na szczęście nic poważnego się nie stało. Przestępcy – uciekając – wyrzucili puszkę po gazie łzawiącym. Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja, która poszukuje bandytów.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.