Wielką hipokryzję tego świata spotykam codziennie na drogach. Policjanci oraz strażnicy miejscy karzą mandatami za przekroczenie prędkości, a sami mają na swoim koncie takie mandaty. Sędziowie skazują za nieprzyjęcie mandatu, a sami nie po to kupują najdroższe bmki, żeby 50 na godzinę lecieć przez ul. Wolności. Taka ograniczona wolność do 50 ;). A kochani parlamentarzyści ustalają skostniałe przepisy drogowe, które ich nie dotyczą bo mają "ummuniumy". Dlaczego muszę jechać prawym pasem po mega dziurach, i przepuszczać tych jadących lewym, którzy w tym momencie łamią to nieszczęsne prawo drogowe, bo jadą szybciej niż dozwolona prędkość? Zmusza mnie więc ono do ułatwiania innym łamania tego prawa. A gdybym w trosce o moje auto i budżet domowy, chciała jednak jechać lewym, „bezdziurawym” pasem, w imię prawa 50 na godzinę, to i tak łamałbym to nieszczęsne prawo. Ech marny jest żywot kierowcy….
Ograniczona wolność do 50
Audio
Czytaj na głos
Hipokryzja prawa drogowego












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.