reklamy
Reklama
Czwartek, 11 czerwca
11°C Jelenia Góra
reklamy

Oj Łukaszu, nasz gigancie….

Audio

Czytaj na głos

Autor: TEJO 3 min czytania

Uczniowie, przyjaciele, znajomi: ludzie dobrej woli zapełnili dziś niemal do ostatniego miejsca Filharmonię Dolnośląską, aby wysłuchać niezwykłego koncertu. Biletami były cegiełki, dzięki którym dzieci Łukasza Pietrzaka, tragicznie zmarłego artysty będą miały zabezpieczone rozwój i start w dorosłe życie.

Choć Łukasza wśród nas nie ma już od przeszło miesiąca, dziś przybył na ten specjalny koncert. Przybył nie tylko w fotografiach i archiwalnych nagraniach, które wyświetlano w trakcie wieczoru. Przybył w umiejętnościach swoich uczniów, we wspomnieniach przyjaciół, w muzyce, która zabrzmiała ze sceny Filharmonii Dolnośląskiej. Sam tu niejednokrotnie występował zarówno jako muzyk jak i konferansjer.

Koncert zapowiedział sam Łukasz Pietrzak. – Bardzo serdecznie witam Państwo! Witam Państwo bardzo serdecznie! – mówił w archiwalnym nagraniu. Za chwilę pojawił się Krzysztof Rogacewicz, aktor teatru „Maska”. – Miał Łukasz nie tylko talent muzyczny, ale i sceniczny. Potrafił świetnie nawiązać kontakt z publicznością – podkreślił. Na gitarze zagrała siostra Łukasza – Anna. Podobnie jak brat doskonała gitarzystka. Często z Łukaszem grała w duecie. Ostatnią płytę nagrali na początku wiosny, a na okładce widnieje data wydania: 7 maja 2009 roku. Łukasz nie zdążył jej już przesłuchać. – Bardzo Państwu, zarówno organizatorom, jak i publiczności dziękuję dla wsparcie dla nas w tych trudnych chwilach – powiedziała Anna Pietrzak.

Później popis swoich umiejętności dali uczniowie: Jakub Małycha oraz Trio bez Nazwy, jak Łukasz Pietrzak nazwał zespół w składzie: Jagoda Pelczarska, Wojciech Obarzanek i Robert Wiski. Grupa powstała, kiedy jej członkowie uczyli się jeszcze w PSM I stopnia im. Garści, gdzie nauczał Łukasz. Jeszcze rok temu sam zapowiadał koncert tria podczas pamiętnych wieczorków pod hasłem „Gitara w centrum”. Dziś patrzył na nich z góry, z portretu wyświetlonego na ekranie, ale nie tylko…

Wiele wzruszeń pozostawił występ Teatru Naszego z Michałowic. Tadeusz Kuta przedstawił wiersz własnego autorstwa o pośpiechu dnia codziennego, o ograniczonych kontaktach między ludźmi. O czasach, kiedy drugiego człowieka często zastępuje Internet i portale społecznościowe. – Szczęśliwy, że się wyrwał z sieci – zakończył swój poemat poeta aktor. Piosenki dedykowane Łukaszowi zaśpiewali Jadwiga Kuta oraz Jacek Szreniawa.

Wystąpiła też Honorata Magdeczko-Capote z zespołem Trio Semplice, w którym także grał Łukasz Pietrzak. Pozostali jego członkowie, Robert Wróblewski i Witold Pelc (oraz gitarzysta, który przejął partię Łukasza) towarzyszyli aktorce w balladach Bułata Okudżawy.

To nie mógł być koncert smutny, bo na niego nie pozwoliłby sam bohater wydarzenia. – Był człowiekiem pogodnym i wesołym – mówił Krzysztof Ragacewicz. Słuchacze w filharmonii przekonali się o tym oglądając nagranie, na którym Łukasz śpiewa jedną z Ballad Andrzeja Waligórskiego. – Teraz przyszła moja kolej, aby zepsuć koncert – żartuje Łukasz z ekranu. – Jak państwo mają ochotę zapalić, proszę! Akurat cztery minuty, tyle co na calaczka – wywołuje śmiech wśród widowni. A kiedy kończy balladę o Jagusi, która pupą rozbijała orzechy, dostaje rzęsiste brawa. Tak jakby śpiewał nie z ekranu, ale na żywo!

Łukaszowi swój występ dedykował też Kabaret „Paka”, któremu gitarzysta często towarzyszył. Zagrała także orkiestra kameralna „Classic – Moderne” pod dyrekcją wiolonczelisty Romana Samostrakowa. W zespole tym grał także Łukasz Pietrzak. Był także konferansjerem. Jeszcze w styczniu, w tej samej sali, rozbawiał gości obchodów 50-lecia Karkonoskiego Parku Narodowego…

– Oj Łukaszu, nasz gigancie! – te słowa zawarł w wierszu dedykowanym Artyście Kazimierz Pichlak, którego nie trzeba przedstawiać. W wersach „Łukasz gra chórom i anielicom, różne tanga i Bóg wi co”, a szkoła im. Garści musi się wziąć w garść, choć po Łukaszu pozostała ta „cholerna pustka”. Ale świadomość, że kiedyś Go spotkamy może niekoniecznie jutro, dodaje nam wszystkim wiary, nadziei i otuchy.

W drugiej części koncertu wystąpili inni artyści, przyjaciele Łukasza, w tym Ewelina Marciniak z Cieplickiego Centrum Kultury. Odbyła się też aukcja Srebrnych Kluczyków przekazanych przez Honoratę Magdeczko-Capote. Biuro Wystaw Artystycznych przygotowało ofertę dzieł sztuki, które można było nabyć po okazyjnej cenie. Cały dochód z przedsięwzięcia został przekazany na rzecz dzieci Łukasza Pietrzaka: Hani i Jakuba.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Praca na stolarni/ produkcja Szukamy do pracy na produkcję leżaków i tartak Wojcieszyce Więcej informacji udzielę telefonicznie Wymiana piecy, kotłów gazowych, montaż instalacji, serwis NOWOCZESNE OGRZEWANIE BEZ KOMPROMISÓW Profesjonalna wymiana kotłów i pieców gazowych | Montaż | Serwis Już od 24 lat pomagamy naszym klientom t… Zatrudnimy Koordynatora projektów Euroregion Nysa zatrudni osobę na stanowisku Koordynatora/ki projektów do obsługi projektów/wnioskodawców niemieckich w Programie Interreg Fundusz Ma… Elektryk / Elektromechanik „Rauschert” Sp.z o.o. Sp.k. z siedzibą w Mysłakowicach jest firmą z kapitałem niemieckim o długoletniej tradycji w produkcji ceramiki technicznej. Pr… Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka