reklamy
Reklama
Czwartek, 11 czerwca
14°C Jelenia Góra
reklamy

Operacja: złote jabłko na wieży

Audio

Czytaj na głos

Autor: Kazmierz Piotrowski 2 min czytania

Najwyższa budowla centrum Jeleniej Góry – średniowieczna wieża kościoła świętych Erazma i Pankracego, przez kilka godzin była pozbawiona jabłka wieńczącego świątynię. Trzeba było je solidnie umocować po prowizorycznej naprawie, która z kolei okazała się konieczna po uszkodzeniach, do jakich doszło wiosną tego roku po b

W wyniku konsultacji z inż. Sylwestrem Izydorczykiem - konstruktorem budowlanym alpinista Dariusz Chmielewski, który wiosną umocował liny chroniące obiekt przed odpadnięciem, podjął się naprawić zamocowanie jabłka. Wykonane jest ono z grubej blachy miedzianej, pokrytej cienką warstw złota. Razem z krzyżem waży około 200 kilogramów. Taka operacja na ziemi byłaby śmiesznie prosta. Wykonywana na wysokości ponad 56 metrów stawała się bardzo niebezpieczna. Uzgodniono sposób naprawy z wojewódzkim konserwatorem zabytków.

7 listopada 2009 roku, o godzinie 6 rano, pod kościół podjechał potężny dźwig. Dwóch alpinistów weszło na hełm wieży, opasało linami jabłko, przymocowali do haka żurawia i sprowadzili uszkodzony element wieży na dół. Ta cała operacja trwała od godziny 6. 30 do 15. Żywiono nadzieję, że w środku jabłka znajdą się jakieś cenne archiwalia. Niestety: oprócz rdzy wewnątrz nic nie było! Znaleziono jedynie ślady świadczące, że ostatni raz ta kula miedziana była zdejmowana w 1948 roku.

Po zdjęciu jabłko zostało przewiezione do warsztatu i oczyszczone. Zostały zamontowane wzmocnienia, krzyż odmalowano. W poniedziałek, 9 listopada 2009 roku z powrotem kulę osadzono. Najpierw zamocowano w hełmie wieży specjalną podstawę, na której potem osadzono jabłko.

Te działania na wysokości trwały od godz. 10 do 17. Wszystko przebiegło spokojnie za wyjątkiem zachowania się niektórych mieszkańców. Mimo odgrodzenia strefy bezpieczeństwa, wiele osób nie rozumiało, że przejście pod wieżą grozi śmiercią. Upadek nawet niewielkiej śruby, czy nakrętki z wysokości 60 metrów bywa zabójczy. Wiele z tych osób przeprowadzało koło wieży małe dzieci.

Dochodziło do śmiesznych z pozoru sytuacji, kiedy można było zobaczyć księdza proboszcza Bogdana Żygadło odganiającego ludzi od kościoła! Reakcje tych odganianych były różne, wielu miało wręcz o to pretensje. Nie mogli zrozumieć, że robi się to dla ich dobra.

Cała operacja zakończyła się pomyślnie a wieża z powrotem zyskała swą niewątpliwą ozdobę i zwieńczenie godne kościoła katolickiego. Tym razem w środku kuli umieszczono najnowszy album o kościele i informację kto przyczynił się do ponownego zamontowania jabłka. Ciekawe, kiedy do niego ktoś ponownie zajrzy. Oby jak najpóźniej!

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Praca na stolarni/ produkcja Szukamy do pracy na produkcję leżaków i tartak Wojcieszyce Więcej informacji udzielę telefonicznie Wymiana piecy, kotłów gazowych, montaż instalacji, serwis NOWOCZESNE OGRZEWANIE BEZ KOMPROMISÓW Profesjonalna wymiana kotłów i pieców gazowych | Montaż | Serwis Już od 24 lat pomagamy naszym klientom t… Zatrudnimy Koordynatora projektów Euroregion Nysa zatrudni osobę na stanowisku Koordynatora/ki projektów do obsługi projektów/wnioskodawców niemieckich w Programie Interreg Fundusz Ma… Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka