Coroczne sprzątanie przez członków Stowarzyszenia Miłośników Kowar terenu przy pomniku ma już wieloletnią tradycję. Zainicjował ją niedawno zmarły były prezes tej organizacji Jerzy Sauer. To on sprawił, że na początku XXI wieku poważnie uszkodzony po 1945 roku obelisk został odnowiony. Między innymi w miejsce usuniętych wcześniej tablic pamiątkowych zostały zamontowane nowe, dwujęzyczne. Uzupełniono też brakujące bloki kamienne, z których składa się obelisk przypominający kształtem piramidę.
Z przyczyn związanych z pandemią w ubiegłym roku nie udało nam się przeprowadzić porządków przy pomniku, dlatego tym razem pracy mieliśmy więcej niż zwykle – mówi prezes SMK Gabriela Kolaszt. - Między innymi wycięliśmy samosiejki rosnące w pobliżu obelisku, wykosiliśmy bardzo wysoką trawę i wyczyściliśmy pomnik z mchu. Dbamy o ten pomnik nie tylko jako o pamiątkę historii, ale także jako ślad po ludziach, którzy żyli na tym terenie przed nami. Jako, że miejsce, gdzie stoi obelisk jest bardzo urokliwie położone myślimy również o zagospodarowaniu tego terenu na punkt widokowy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.