- Sprawa nie została zamknięta, bowiem żywotność tej rośliny jest ogromna i może odrastać, jednak najgroźniejszy okres wegetacji mamy za sobą, w niektórych miejscach ekipy zajęły się też uszkadzaniem systemów korzeniowych, co sprawi, że intensywność odrastania będzie mniejsza - dodaje.
Wszystkie miejsca, w których „barszcz” wycięto są poddane obserwacji, więc po jakimś czasie operacja usuwania rośliny będzie powtórzona.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.