Chłopak leżał obok skarpy przy ulicy Jana Pawła II nieopodal przystanku PKS- u. Strażnicy miejscy nie mogli nawiązać z nim kontaktu. Bełkotał i czuć było woń alkoholu. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, ale nietrzeźwego nie zabrano do szpitala.
Po badaniu i opatrzeniu zadrapań oraz otarć, lekarz stwierdził, że jedyne, co jest mu potrzebne to wytrzeźwienie. Obrażenia wykluczyły też podejrzenia pobicia nieletniego. Jak stwierdził lekarz pogotowia, powstały one najprawdopodobniej w wyniku upadku ze skarpy, przy której leżał.
O incydencie zostanie powiadomiona szkoła, do której chodzi 15-latek. Policja wyjaśni, kto sprzedał alkohol nieletniemu. Sprzedawcy, który popełnił to przestępstwo, grozi utrata koncesji na sprzedaż alkoholu oraz wysoka kara grzywny.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.