Do zdarzenia doszło w minioną sobotę. Oficera dyżurnego policji powiadomiono, że na parkingu przed jednym z marketów w aucie siedzi mężczyzna i sączy piwo.
– Ponieważ samochód stał, policjanci pouczyli mężczyznę o odpowiedzialności karnej za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości – mówi podinsp. Edyta Bagrowska, rzeczniczka policji.
Na nic się zdało to ostrzeżenie. Kierowca pewnie nie przypuszczał, że policja zaczai się na niego. Zlekceważył słowa mundurowych i odjechał. Szybko został zatrzymany. Przeprowadzone badanie wykazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie 52-latka.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozić mu może kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności. Na jak długo mężczyzna straci prawo jazdy, zadecyduje sąd.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.