Jak twierdzi pan Maciej, nieprzyjemny zapach wody pojawia się nie tylko na Zadobrzu, ale i w centrum Jeleniej Góry.
– Mieszkańcy informowali o problemie spółdzielnię mieszkaniową i Wodnika. Mimo to, te instytucje twierdzą, że nikt nie zgłasza i nie zgłaszał tego problemu. Dlatego prosimy o interwencję dla dobra i zdrowia mieszkańców Jeleniej Góry – apeluje nasz Czytelnik.
Inni jeleniogórzanie dodają, że to nie jest nowy problem.
– Śmierdząca woda w kranach jest od dłuższego czasu – informuje pani Anna z Zabobrza. - Była chwila, gdy już woda nie śmierdziała ziemią, ale co kilka dni problem wraca. Rozmawiałam z sąsiadami z okolicznych bloków i oni też potwierdzili, że z wodą jest coś nie tak. Boimy się ją użytkować. Mamy dzieci i nie wiemy, czy ich nie zatrujemy czymś, co w tej wodzie może być. Nie wiemy też czy nie dostaniemy jakieś wysypki, bo kąpać się musimy – dodaje nasza Czytelniczka.
Jak tłumaczy rzecznik "Wodnika" Zbigniew Rzońca problem „śmierdzącej wody” pojawił się w różnych punktach Zabobrza wraz z awarią magistrali wodociągowej, do której doszło w połowie września br. (14.09) przy Castoramie w Jeleniej Górze. Wówczas znaczna część miasta, w tym centrum i osiedle Zabobrze, pozbawiona była wody. Wodnik podjął wtedy decyzję, by na Zabobrze skierować wodę z ujęcia w Grabarowie.
– Z związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem na wodę i z suszą, która miała miejsce, pojawił się dyskomfort związany z zapachem dostarczanej wody – tłumaczy rzecznik "Wodnika" Zbigniew Rzońca. – Wodnik cały czas prowadzi jednak badania laboratoryjne, które potwierdzają, że woda nadaje się do użytku i picia. Co ważne – jest bezpieczna. Awaria przy Castoramie cały czas jest usuwana, co potrwa jeszcze około tygodnia. Ponadto ujęcie Wody w Grabarowie jest stale modernizowane, co też może być jedną z przyczyn pojawienia się nieprzyjemnego zapachu. W przyszłym tygodniu Wodnik kupi dwa nowe filtry wody za 200 tys. zł, by zminimalizować problem. Przewidujemy, że po usunięciu awarii przy Castoramie oraz zamontowaniu nowych filtrów, problem uda się zażegnać – dodaje Z. Rzońca.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.