Na szczęście dla poszkodowanego skończyło się na strachu i paru siniakach. Rozrabiacy zachowywali się bardzo głośno. Zaniepokojeni mieszkańcy placu Piastowskiego podkreślają, że to nie pierwsze tego typu ekscesy w Cieplicach. – Wieczorem strach wyjść na spacer! – napisał do redakcji pan Jerzy z uzdrowiskowej części miasta (nazwisko do wiadomości redakcji), informując nas o zdarzeniu.
Chuligani są bezczelni, bo przy placu Piastowskim znajduje się komisariat policji. Złoczyńcy – wychodząc z założenia, że najciemniej pod latarnią – tam właśnie rozrabiają najwięcej.
Sprawców czwartkowych ekscesów nie udało się złapać.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.