Do zdarzenia doszło w Szklarskiej Porębie. Kobieta zostawiła swój samochód w pobliżu domu. Następnego dnia odkryła, że auto spłonęło doszczętnie. Straty oszacowała na około 15 tys. zł i podejrzewała swojego byłego partnera. Policja zebrała nagrania i inne dowody, które pozwoliły ustalić, że to stoi za podpaleniem.
Mężczyzna został zatrzymany i przyznał się do winy. Tłumaczył, że działał pod wpływem silnych emocji związanych z ich wcześniejszą relacją. Teraz będzie odpowiadał przed sądem za zniszczenie mienia i grozi mu do 7,5 roku więzienia.











Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.