Poświąteczne roztargnienie udziela się także kierowcom, którzy zostawiają auta na dużych parkingach, a potem zapominają o miejscu postoju. To przydarzyło się wczoraj jednemu z turystów. Kiedy po zakupach w Tesco gość chciał włożyć produkty do bagażnika auta, na miejscu samochodu zastał… pustkę.
Zdenerwowany przybysz szybko zawiadomił policję, która bez wahania zaczęła poszukiwania auta. Daleko jednak nie trzeba go było szukać. Opel stał kilkanaście metrów dalej i nikt go nie ukradł.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.