Dziecko nie widzi już na jedno oczko, a na drugie tylko częściowo. Aby spróbować zastopować lub powstrzymać chorobę konieczna jest operacja i rehabilitacja w specjalistycznym szpitalu w USA. W Polsce dziecko dostaje chemię ogólną (organizm jest młodziutki i źle reaguje na chemię). Za oceanem nowatorską metodą chemia może być podawana bezpośrednio do oczu.
- Nie znamy jeszcze dokładnej kwoty depozytu, jaki musimy wpłacić szpitalowi w USA. Dlatego zbieramy pieniądze bez określonej kwoty docelowej - wyjaśnia Małgorzata Macura, mama dziewczynki.
Stąd zbiórka pieniędzy na leczenie na stronie www.siepomaga.pl. Do wczoraj zbiórkę wsparło ponad 4000 osób.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.