O problemach mieszkańców Popielówka z nagłym, wzmożonym ruchem, pisaliśmy przed miesiącem.
Czytaj więcej:
Rozjeżdżają drogę przez Popielówek
Z powodu zamknięcia drogi Pasiecznik-Lwówek Śląski (2-letni remont!) wyznaczono objazd przez Gryfów. Jednak kierowcy jeżdżą do Lwówka tak jak im mówi nawigacja, a ta wskazuje drogę przez Popielówek (przez Gryfów jest o wiele dłuższa). O ile w czasie różnica jest niewielka ok. 6 minut (wolniejsza jazda przez wieś krętą drogą) to już w kilometrach jest dużo większa.
- Mieszkam tutaj od wielu lat i nigdy takiego ruchu tu nie było. Jeszcze niedawno przejeżdżał 1 samochód na godzinę, a teraz w tym czasie jedzie i kilkadziesiąt - słyszymy.
Wydawałoby się więc, że jedynym wyjściem, aby kierowcy przez 2 lata nie rozjeździli drogi przez Popielówek, jest ustawienie zakazu skrętu do tej wsi.
Wówczas kierowcy (zwłaszcza ciężarówek i busów) musieliby jechać wyznaczonym objazdem przez Gryfów. Okazuje się jednak, że nie ma na to szans (bynjmniej na razie).
Jak informuje Dolnośląska Służba Dróg i Kolei organizacja ruchu w tym miejscu jest zgodna z zatwierdzeniem Marszałka Województwa Dolnośląskiego.
- W związku z powyższym DSDiK nie ma możliwości wprowadzenia dodatkowego oznakowania ( "Zakaz skrętu") na skrzyżowaniach dróg krajowych i powiatowych lub gminnych - informuje Jacek Ogórek, główny specjalista ds. realizacji inwestycji w DSDiK.
Również Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie widzi potrzeby zmiany oznakowania na drodze krajowej Jelenia Góra-Gryfów (na niej właśnie jest opisywany skręt do Popielówka).
Tak więc na mieszkańcy Popielówka nie mając innego wyjścia muszą się przyzwyczaić do wzmożonego ruchu.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.