To co zobaczyli potwierdza, że warto było taką wyprawę zorganizować. Trzy autokary,rnpełne widzów dojechały do dzielnicy Piekary na czas. Widzowie ustawili się przedrnsalą widowiskową gdy nagle na pobliski parking, przed kilkunastopiętrowym budynkiemrnmieszkalnym wbiegł wściekły skin i wzywał do rewolucji. Zezłoszczony rozbił samochódrnstojący na parkingu, a następnie wbiegł do budynku.
Scena jakich wiele na blokowiskach, podobnych do jeleniogórskiego Zabobrza. Arnpóźniej było coraz bardziej znajomo, niepełnosprawny ochroniarz, bo Polsce większośćrnstrażników mienia ma grupę inwalidzką. Byli specjaliści od odbierania długów,rnbezwzględni dla każdego, no chyba, że ktoś lubi słuchać muzyki Krzysztofa Krawczyka.
Samotna matka borykająca się z "trudnym dzieckiem". Nauczyciel, autorytet dlarnuczniów, pogrążony w alkoholiźmie i ksiądz społecznik.
Rzeczy doskonale znane każdemu mieszkańcowi kraju nad Wisłą i Odrą, ale też wielernsmaczków zrozumiałych dla legniczan, jak chociażby egzekutor długów o cygańskiejrnurodzie. Gorzka diagnoza naszej rzeczywistości, ale w każadnej z postaci obok zła jestrnteż promyk nadziei, a matka głównego bohatera, zbuntowanego skina to samo ciepło.
Warto się wybrać do Legnicy, żeby zobaczyć, gorszą stronę naszej rzeczywistości, arnznaczenie piosenek Krzysztofa Krawczyka, jako ikony PRL-u przewrotnie pokazuje jakrnniewiele po tamtych latach zostało prawdziwych wartości.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.