Wiąże się to nie tylko z potwornymi utrudnieniami w ruchu – to główna arteria wyjazdu z miasta w kierunku Karpacza i Kowar. Za swoje mają też okoliczni mieszkańcy, którzy po kilka razy dziennie pozbawiani są wody, a jak już ten życiodajny płyn pojawia się w kranach, to często jest obrzydliwie żółty.
Jasne, roboty są konieczne, trzeba je wykonać i trzeba to jakoś przeżyć, żeby w przyszłości było lepiej. Ale dlaczego nikt nie informuje ludzi, do kiedy i w których miejscach będą te utrudnienia oraz w których godzinach zostaną pozbawieni wody?












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.