W poszukiwaniu pęknięcia ekipy Wodnika wykopały w trotuarze dziurę. Awarię zlikwidowano, ale dół pozostał. Nie stwarza niebezpieczeństwa, bo został odpowiednio oznakowany, ale mieszkańcy sąsiednich bloków dość mają taplania się w błocie.
– Skutki takich awarii powinny być usuwane w ciągu kilku godzin, a nie po paru dniach – zadzwonił do redakcji pan Jarosław z ul. Karłowicza.
Pozostaje mieć nadzieję, że prośby mieszkańców przyspieszą załatanie kłopotliwej dziury.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.