Wnioski z dotychczasowej części zrealizowanego programu prezentował Adam Michalik, wiceprezes DZPN. Najważniejszy? Dzieci nie biorą udziału w lekcjach wychowania fizycznego, bo nie chcą tego… ich rodzice. Tak wynika z sondaży prowadzonych wśród dyrektorów szkół, którzy dobrowolnie odpowiadają na pytania podczas prowadzonych zajęć. Na daną chwilę zajęcia poprowadzono w blisko 100 szkołach, a udział w nich wzięło blisko 10 tys. dzieciaków.
- Poza tym lekcji wychowania fizycznego w klasach 1-3 często nie prowadzą nauczyciele wychowania fizycznego, a nauczyciele wczesnoszkolni. W połowie szkół, w których prowadziliśmy zajęcia, dzieciaki nie mają nawet SKS-ów po lekcjach, w których mogliby wziąć udział w zajęciach z nauczycielem przeszkolonym do kształcenia w zakresie kultury fizycznej - mówił Łukasz Czajkowski, prezes DZPN podczas spotkania z samorządowcami.
Tych wniosków skrupulatnie słuchali samorządowcy, którzy licznie przybyli do Chojnowa. To miasteczko pod Legnicą od lat szkoli całe rzesze młodzieży na piłkarzy, a jego gospodarz, Jan Serkies, pamięta jako piłkarz czasy, gdy rywalizował w Pucharze Polski chociażby z Legią Warszawa.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.