Na miejsce zdarzenia udało się pogotowie energetyczne, które odłączyło prąd od kikuta latarni. Sprawca zdarzenia był trzeźwy. Jechał swoim alfa romei o wiele za szybko. Nie zachował ostrożności przy wyprzedzaniu. Po zdarzeniu jego auto nie nadawało się do użytku.
To nie pierwsze tego rodzaju zdarzenie na najdłuższej ulicy w Jeleniej Górze. I zapewne nie ostatnie, bo kierowcy – nie tylko wieczorową porą – jeżdżą po niej na złamanie karku.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.