reklamy
Reklama
Czwartek, 11 czerwca
11°C Jelenia Góra
reklamy

Przyznał się, bo był słaby psychicznie

Audio

Czytaj na głos

Autor: Angela 2 min czytania

Na to, że znalazłem się w sądzie w charakterze oskarżonego wpływ miał ciąg zdarzeń – wyjaśniał dzisiaj przed sądem Marek Cz., funkcjonariusz policji, który w październiku 2009 roku został zatrzymany za jazdę po pijanemu (trzy promile w organizmie). Wbrew wcześniejszym zeznaniom, nie przyznał się do zarzucanych mu czynó

Ten ciąg zdarzeń miał mieć swój początek w 1998 roku, kiedy na służbie od bomby, która wybuchała pod radiowozem, zginął kolega Marka Cz., wówczas komendant komisariatu w Janowicach Wielkich. Od tego czasu, zdaniem oskarżonego, zaczęły się u niego skłonności do sięgania po alkohol, który początkowo przynosił mu ulgę, a następnie doprowadził do uzależnienia.

Od tego czasu u Marka Cz. zaczęły się też stany lękowe, myśli samobójcze i zespół abstynencki. Oskarżony przyjmuje też leki uspokajające i na sen. To dlatego, zdaniem oskarżonego, początkowo przyznał się on do zarzucanych mu czynów.

W pierwszych zeznaniach Marek Cz. ze szczegółami opowiadał ile alkoholu wypił z kolegą Sylwestrem P. 18 października 2009 roku zanim wsiadł za kierownicę i wjechał pojazdem do rowu w Janowicach Wielkich. Dzisiaj zmienił zeznania mówiąc, że wcześniejszą wersję wymyślił, bo bał się aresztu, poza tym był w bardzo słabym stanie psychicznym.

– Nie przyznaję się do winy. To nie ja jechałem wtedy tym samochodem, ale Sylwek P. Ja w tym czasie szedłem na nogach do domu po brata, albo sąsiada. Kiedy usłyszałem, że Sylwek odpalił samochód wróciłem się, wtedy zobaczyłem jak auto stoi na poboczu drogi. Wsiadłem na miejsce pasażera i doszło między nami do szarpaniny. Sylwek nie chciał mi oddać kluczyków, chował je do kieszeni i do ust, widziała to kobieta – mówił dzisiaj przed sądem Marek Cz.

Sędzia Grzegorz Stupnicki, nie dowierzał, że człowiek z wyższym wykształceniem, pracujący w policji nie wiedział, że za jazdę pod wpływem alkoholu nie zostanie zatrzymany. Pytał oskarżonego dlaczego składa dwie zupełnie wykluczające się wersje zeznań.

– Wcześniej zeznawałem inaczej bo bardzo źle się czułem, bałem się aresztu i chciałem wrócić do domu. Gdybym był w takim stanie psychicznym, w jakim jestem dzisiaj, nigdy bym czegoś takiego nie powiedział – mówił dzisiaj przed sądem Marek Cz.
Podczas wcześniejszych rozpraw przesłuchanych zostało ośmiu świadków. Dzisiaj adwokat Marka Cz. złożył jednak wniosek o dołączenie do sprawy wniosku dowodowego w postaci zaświadczeń lekarskich o leczeniu oskarżonego i przyjmowanych przez niego leków oraz ponowne przesłuchiwanie biegłych sądowych. Sąd przychylił się do tej prośby. Na najbliższej rozprawie zaplanowanej na 22 czerwca br. ponownie przesłuchani zostaną też świadkowie. Jednocześnie z powyższą sprawą wobec Marka Cz. Toczy się postępowanie dyscyplinarne.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Praca na stolarni/ produkcja Szukamy do pracy na produkcję leżaków i tartak Wojcieszyce Więcej informacji udzielę telefonicznie Wymiana piecy, kotłów gazowych, montaż instalacji, serwis NOWOCZESNE OGRZEWANIE BEZ KOMPROMISÓW Profesjonalna wymiana kotłów i pieców gazowych | Montaż | Serwis Już od 24 lat pomagamy naszym klientom t… Zatrudnimy Koordynatora projektów Euroregion Nysa zatrudni osobę na stanowisku Koordynatora/ki projektów do obsługi projektów/wnioskodawców niemieckich w Programie Interreg Fundusz Ma… Elektryk / Elektromechanik „Rauschert” Sp.z o.o. Sp.k. z siedzibą w Mysłakowicach jest firmą z kapitałem niemieckim o długoletniej tradycji w produkcji ceramiki technicznej. Pr… Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka