Tego dnia Śnieżka była "szklaną górą". Zamiast śniegu pokrywał ją lód. O tragedii sprzed lat dzisiaj przypomina pamiątkowa tablica. Pamiętają też o tym przyjaciele i znajomi Jana Messnera i Stefana Spusty, którzy o 10.00 spotkają się w Śląskim Domu u podnóża Śnieżki.
Dzisiaj Śnieżka nie jest aż tak bardzo oblodzona jak 30 lat temu, ale szlak prowadzący na jej szczyt miejscami jest pokryty lodem.
Warto tu przypomnieć o lawinie, która zeszła w Kotle Małego Stawu dwa lata temu. Podczas ćwiczeń pod lawiną zginął ratownik GOPR, a dwóch towarzyszących mu Niemców odniosło bardzo poważne rany. Niech będzie to przestrogą dla wszystkich, którym przyjdzie na myśl zlekceważenie zakazów wstępu na zamknięte zimą szlaki.
Ratownicy pamiętają i ostrzegają
Audio
Czytaj na głos
30 lat temu dwaj czescy ratownicy Horskiej Slużby, czyli odpowiednika GOPR zginęli na zboczach Śnieżki. Jan Messner i Stefan Spusta ratowali turystę, który ześlizną się z czerwonego szlaku i zjechał w kierunku Kotła Łomniczki. W poniedziałek w Śląskim Domu pod Śnieżką odbędzie się pamiątkowe spotkanie.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.