Festyn został zorganizowany przez Izabelę Janas - mamę Filipka, dla której był to debiut w roli organizatorki. Do pomocy zaangażowało się wiele osób i instytucji z Jeleniej Góry oraz okolic - w tym Janowice Wielkie, OSP Lubomierz, Stowarzyszenie Goduszyn i wiele innych. Przez ponad 8 godzin festynu charytatywnego można było skorzystać z wielu atrakcji, a także loterii fantowej (bardzo szybko rozeszło się 1500 losów, a na zakończenie losowano główne nagrody). Ponadto nie zabrakło licytacji, a w niej: vouchery do hoteli, na basen, na kurs prawa jazdy, wejściówki do różnych ciekawych miejsc, gadżety z autografami i wiele innych.
Filipek dwa lata temu nie miał szans mówić. A teraz? Dzięki intensywnej rehabilitacji oraz wszczepieniu komórek macierzystych mówi pełnymi zdaniami. Pięknie rozwija się intelektualnie. Niestety stan ruchowy się pogorszył. Wystąpiła silna spastyka, która rujnuje ciałko Filipka. Intensywna rehabilitacja pomaga mu, gdyż zmniejsza ból, łagodzi napięcie mięśniowe. W sierpniu mamy operację oczek. Czekamy na kolejne podanie komórek i nadal jeździmy. Miesięcznie do 3 tysięcy kilometrów, do takich miejsc, jak Świdnica, Wrocław, Wadowice, Cieplice. To codzienne rehabilitacje, bez których Filip przegra z tymi chorobami. I niestety zgasimy lampeczkę, którą jest nadzieja na lepsze jutro - wyznała Izabela Janas, mama Filipka.
Dlatego ogromnie się cieszę, że festyn był tak wyjątkowy. Zebrało się mnóstwo osób, pomagało i oddawało swoją cegiełkę na walkę o zdrówko dla Filipka - dodała mama chłopca.
W sumie podczas festynu zebrano 35 tysięcy złotych.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.