Większość pieniędzy - około 8,5 tys. zł - pochodzi z aukcji rzeczy, podarowanych klubowi przez osobistości. Wśród licytowanych przedmiotów była np. grafika, którą sprezentował klubowi ze swoją dedykacją prezydent RP Bronisław Komorowski, przybory piśmiennicze i kalendarz od jego małżonki, broszka od premier Ewy Kopacz czy praca Dariusza Milińskiego. Reszta to wpływy z bonów na pamiątki z balu i cegiełek.
Dlaczego zebrane pieniądze trafią właśnie do Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Dzieci z Zespołem Downa? – Bo to stowarzyszenie wspaniale działa. Teraz planuje utworzyć pracownię muzyczno-plastyczną. Postanowiliśmy wesprzeć ten cel – powiedział Wiktor Marconi, prezydent jeleniogórskiego Rotary Club.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.