Dyrektor poinformował radnych, że skarżąca jest najemczynią lokalu komunalnego i zwracała się pisemnie do ZEZK-u w sprawie remontu tego lokalu, który jako jedyny w bloku nie należy do wspólnoty, a do zasobów komunalnych miasta. Problem polega na tym, że Miasto w tym przypadku nic nie może zrobić, jeśli wspólnota nie wyrazi zgody jako większościowy udziałowiec w budynku na remont dachu, czy też elewacji. Natomiast nie ma przeciwwskazań, by mieszkanka wykonała remont tego lokalu we własnym zakresie. Dyrektor wyjaśnił, że w trakcie podpisania umowy z najemczynią mieszkania komunalnego zobowiązała się ona do wykonania na własny koszt prac remontowych w lokalu, w uzgodnieniu z ZEZK-iem z czego jednak skarżąca nie wywiązała się do końca. Zanim wpłynęła na niego skarga, to na wniosek skarżącej został jej zaproponowany w innej lokalizacji miasta lokal w lepszym stanie. Podkreślał, że wszelkiego rodzaju korespondencja ze skarżącą była wykonywana na bieżąco bez zbędnej zwłoki i że nie ukrywał przed mieszkanką żadnych dokumentów. rn rnRada Miejska w Kowarach przyjęła wyjaśnienia dyrektora i uznała że (czytając w uzasadnieniu) w zakresie zarzutów dotyczących podejrzenia popełnienia przestępstw przez dyrektora ZEZK-u rada nie posiada ani kompetencji, ani żadnych instrumentów prawnych do weryfikacji twierdzeń skarżącej w tym zakresie. Mając na uwadze powyższe, Rada Miejska w Kowarach nie znajduje podstaw do uznania stawianych przez stronę skarżącą zarzutów jako uzasadnione, tym samym skargę uznaje za bezzasadną.
Skargę na dyrektora radni uznali za bezzasadną
Audio
Czytaj na głos
Jacek
Mieszkanka Kowar złożyła 3 lutego do Rady Miejskiej w Kowarach skargę na Jerzego Watehę, dyrektora Zarządu Eksploatacji Zasobów Komunalnych, twierdząc, że dyrektor ZEZK-u nie odpowiada na jej pisemne wnioski oraz że ukrywał przed nią dokument i poświadczył nieprawdę. Skargą na sesji 2 marca zajęła się rada, wzywając dy












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.