Na sali przez długie trzy godziny panowała cisza jak makiem zasiał. Dramat staregornhandlowca, problemy z dorosłymi dziećmi i dylematy żony, która to wszystko ogląda arnniewiele może zrobić, każdy może zinterpretować na własny sposób.
Chociaż Śmierć komiwojażera ma już kilkadziesiąt lat i jest klasykiem, to właśniernteraz, w czasie gdy kapitalizm ma w Polsce kilkanaście lat, staje się zdumiewającornaktualna. Brak skrupułów przy wyrzucaniu z pracy długoletniego, zasłużonegornpracownika, jakie to aktualne.
Ale główna zasługa to doskonałe aktorstwo. Główną rolę koncertowo zagrał Bronisław
Wrocławski, równie mistrzowsko sekundowała mu jako żona, Halina Skoczyńska.
Lata pracy w kieracie, spłata długów, niewdzięczne dzieci i na koniec śmierć wrnprezencie dla rodziny. Przejmująca prawda o ludzkiej kondycji.
Tegoroczne spotkania zmieniają formułę i z przeglądu sztuk, ewoluują w kierunkurnfestiwalu. Głosuje publiczność, która może każde obejrzane przedstawienie ocenićrnjako: Bardzo Dobre, Dobre lub Takie Sobie. Najwyższa ocena jest na kartce kolorurnczerwonego i w pojemniku do którego wrzucano głosy oceniając Śmierć komiwojażera,rnczerwony kolor zdecydowanie przeważał.
W niedzielę jeleniogórski Teatr imienia Norwida przedstawia "Kantatę na Cztery
Skrzydła", doskonałą, przejmującą sztukę o kobiecie, którą od samobójstwarnpowstrzymują dwa anioły. Jak im się to udaje, jakie są te anioły, trzeba zobaczyćrnsamemu.
Natomiast w poniedziałek "Oskar i Pani Róża", spektakl w wykonaniu Teatru
Współczesnego ze Szczecina. Oparta na książce współczesnego francuskiego pisarza
Erica-Emmanuela Schmitta, literacki przebój ostatnich lat, opowiada o chłopcu, któryrnumiera na białaczkę pomimo operacji i innych zabiegów. Przez ostanie dni życiarnprzeprowadza go pani Róża. Podobno po przeczytaniu książki na której oparto sztukę,
Otylia Jędrzejczak zdecydowała się zlicytować złoty olimpijski medal, a pieniądzernprzeznaczyć na przeszczepy serca u dzieci.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.