Porządki prowadzone przez osoby wykonujące prace społecznie użyteczne pod nadzorem inżyniera zieleni Tomasza Dębińskiego obejmowały odcinek rzeki biegnący przez centrum miasta. Na swoją kolej czeka jej fragment w Kowarach Górnych.
Z koryta wydobyto wielkie ilości butelek szklanych oraz plastikowych i różnych opakowań – podsumowuje burmistrz Kowar Elżbieta Zakrzewska. - Ze smutkiem stwierdziliśmy też, że wiele osób do koryta rzeki wyrzuca gałęzie, pozbywając się ten sposób przyciętych żywopłotów oraz gałęzi usuniętych podczas prac w ogrodach.






Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.