Na taki pomysł wpadła między innymi rodzina pana Artura z ul. Krasickiego w Jeleniej Górze. Zamiast tradycyjnego dyngusa rodzice Iwona i Artur oraz dzieci Krzyś i Hubert zabrali się do lepienia około dwumetrowego zająca. Zajęło im to niespełna godzinę, a efekt, jak widać na zdjęciu, jest imponujący.
- U nas w rodzinie zawsze była tradycja lepienia ze śniegu różnych zwierząt – mówi Artur. – W latach poprzednich były słonie, niedźwiedzie, ale w tym roku nie mogliśmy nie ulepić zająca – dodaje jeleniogórzanin.
Wczoraj też na poszukiwanie dyngusowych tradycji wybrała się nasza fotoreporterka. Co znalazła? Wyludnione przez zimno ulice, pusty Plac Piastowski, zamarznięte akweny i jednego, kilkuletniego "rodzynka"… z wodnym pistoletem.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.