15-letni złodziej w ręce policji wpadł po pościgu. Nie opanował strachu i na widok przypadkowo przejeżdżającego radiowozu patrolującego miasto, zaczął uciekać.
Policjanci udali się za nim. Młody przestępca w biegu pozbył się jednego z łupów, którym okazała się kasa fiskalna. Do samego końca z rąk nie wypuścił jednak ośmiu kilogramów ciastek, które ukradł.
Po zatrzymaniu wyrostka okazało się, że nie był to jego pierwszy szaber. W lipcu tego roku dopuścił się kilku kradzieży z włamaniem do samochodów na terenie Jeleniej Góry. Teraz odpowie przed sądem rodzinnym i nieletnich. Jak widać, kradzione naprawdę nie tuczy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.