Przed wejściem na salę doszło do zamieszania - jeden z aktywistów rzucał jajkami, gdy przechodzili politycy PiS i został zatrzymany przez policję i doprowadzony do radiowozu. Ekipa Marcina Bustowskiego blokowała jednak wyjazd samochodu policyjnego i później mężczyzna został wypuszczony.
Protest pod hotelem trwał kilka godzin, bowiem uczestnicy liczyli, że po zakończeniu spotkania zwolenników PiS, politycy będą wychodzić głównym wyjściem, a wówczas znowu by wyrazili swoje zdanie o ich działaniach. Organizatorzy spotkania zostali jednak wypuszczeni innym wyjściem i nie doszło do ponownego spotkania.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.