Na poniedziałkowej (28.11) sesji Rady Powiatu Jeleniogórskiego wiceprzewodniczący Leszek Supierz poprosił starostę Annę Konieczyńską o informację na temat toczących się przeciw starostwu spraw o odszkodowania. W grę wchodzą ogromne pieniądze.
Chodzi o sprawę, prowadzoną przez prokuraturę w Legnicy oraz powracającą jak bumerang sprawę Kopalni Skalenia w Karpnikach.
Trudno się nie martwić – kontynuował przewodniczący rady Eugeniusz Kleśta - kiedy są prowadzone sprawy sądowe przeciwko starostwu, gdzie w grę wchodzą olbrzymie pieniądze. Pierwsza z nich to postępowanie prowadzone przed sądem gospodarczym w Legnicy. Sprawę wytoczył nam wykonawca robót remontowych w budynku starostwa, który domaga się zadośćuczynienia, a chodzi o kwotę 100 000 zł. Natomiast druga sprawa to pozew jaki złożyła firma Pol-Skal, która domaga się od starostwa… 103 mln. Zł odszkodowania za poniesione straty jakie firma doznaje przez brak możliwości wydobywania skalenia w Karpnikach.
W związku z tym na staroście jak i na zarządzie spoczywa obowiązek takiej obsługi prawnej, żeby te sprawy nie spowodowały komplikacji finansowych dla powiatu, bo każda kwota zasądzona, szczególnie w tym drugim procesie będzie skutkowało tym, że powiat przestanie funkcjonować – podkreślał przewodniczący.
- Sprawa Kopalni Skalenia w Karpnikach toczyła się przez parę lat i obejmowała dwie poprzednie kadencje. Kancelaria prawna, która reprezentuje Kopalnię Skalenia w Karpnikach złożyła dokumenty do sądu i żąda odszkodowania w kwocie około 103 mln. zł. Pierwsza rozprawa w środę, 30 listopada – powiedziała Anna Konieczyńska. - Na chwilę obecną nic więcej nie mogę dodać, bo wyglądało na to, że sprawa jest już dawno zakończona. Być może pojawiły się jakieś nowe fakty, które sprawiły, że kopalnia postanowiła walczyć o odszkodowanie - dodała.
Przypomnijmy. W 2010 roku sporem pomiędzy mieszkańcami Karpnik, a firmą Pol-Skal żyła cała Polska. Mieszkańcy tej wsi zaniepokojeni pogarszającym się stanem infrastruktury drogowej, pojawiającymi się pęknięciami w budynkach, a także z uwagi na degradację krajobrazu wymusili na ówczesnym staroście jeleniogórskim decyzję o ograniczenie tonażu na kilku drogach powiatowych. Wcześniej firmie zostały przedstawione propozycje rozwiązania problemu, na które nie zgodziła się. Firma Pol-Skal zdecydowała się na zamkniecie kopalni.
- Druga sprawa, tocząca się przed Sądem Gospodarczym w Legnicy, dotyczy firmy Adla, która domaga się zapłaty za prace dodatkowe i zwrotu pieniędzy za kary umowne. Sąd ma powołać biegłego, który przyjrzy się sprawie i zobaczymy jakie będzie rozstrzygnięcie – mówiła starosta. - Muszę przyznać, że bardzo mocno pilnowaliśmy jakości przeprowadzanych prac przez firmę Adla. W czasie użytkowania pojawiło się wiele wad i usterek, a tylko część firma usunęła. W pewnym momencie wykonawca stwierdził w protokole, że już więcej nie będzie dokonywał żadnych prac w ramach 5-letniej umowy gwarancyjnej – poinformowała Anna Konieczyńska.
rn.
Osoby w artykule
Profile osób publicznych powiązanych z tym tekstem.
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.