Tak wynika z relacji spacerowicza, który przechadzał się parkową promenadą i był świadkiem tego zdarzenia. Do dziecka szybko podbiegł opiekun i zabrał je z miejsca zdarzenia.
Na miejsce wezwano policję, która jednak nie zastała już w parku ani sprawcy, ani osoby poszkodowanej. Świadkowie przekazali funkcjonariuszom numer rejestracyjny auta. Mundurowi poszukują taksówkarza.
Dziecku najprawdopodobniej nie stało się nic poważnego, bo nie zostało dowiezione do szpitala. Nie wezwano też do niego pogotowia ratunkowego.
Ciepliczanie narzekają, że kierowcy nagminnie łamią zakaz poruszania się samochodów po parkowych alejkach, szczególnie w okolicach Teatru Zdrojowego.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.