Chwilę później nadjechał samochód osobowy prowadzony przez ciężarną kobietę. Gdy ta zobaczyła jak jadące z naprzeciwka samochody wpadają w poślizg na rozlanej mazi, kobieta uciekła przed zderzeniem i wjechała do rowu.
Strażacy przystąpili do usuwania śliskiego wycieku, a policja zaczęła regulować ruch wahadłowy. Jednak nie uchroniło to przed kolejną kolizją. Kierowca jadący za szybko, za późno zareagował na sygnały policjanta, wpadł w poślizg i uderzył w pojazd stojący w kolejce.
Teraz policja ustala teraz do kogo należy pojazd i dlaczego kierujący nie zauważył, że z pojazdu wycieka śliska maź.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.