Piekarz zaprzecza, że pieczywo pochodzi z jego piekarni. Sugeruje, że ktoś bochenek z ohydną zawartością podrzucił.
Klient nie chce odszkodowania, ale liczył na przeprosiny. Właściciel piekarni przepraszać nie chce, bo wyklucza, że to u niego powstało takie pieczywo. Tłumaczy, że w jego zakładzie wykluczają to nowoczesne techniki wypieku chleba.
Szczur w bochenku
Audio
Czytaj na głos
Mieszkaniec miasta znalazł w chlebie kupionym w jednej z piekarń upieczonego szczura.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.