Dzięki ofiarności Szkotów, którzy niemal od razu po wybuchu wojny na Ukrainie otwarli swoje serca udało się zebrać wiele produktów pierwszej potrzeby, w tym przyborów toaletowych, ubrań dla dzieci i dorosłych, pieluch, artykułów dla niemowląt oraz kosmetyków. Wszystkie one zostały zapakowane na dwa duże samochody ciężarowe oraz cztery VAN – y. Część darów została rozwieziona w miejsca pobytu Ukraińców na terenie Kotliny Jeleniogórskiej m.in. w Karkonoskiej Państwowej Szkole Wyższej, w Podgórzynie i Szklarskiej Porębie. Reszta pojedzie za wschodnią granicę.
Jednym z inicjatorów zbiórki był pochodzący z Jeleniej Góry, a obecnie mieszkający wraz z narzeczoną Nathalie Holbroock w Edynburgu Jacek Hübner.
Gdy wybuchła wojna na Ukrainie poczuliśmy, że musimy coś zorganizować aby wspomóc naszych wschodnich sąsiadów - mówi J. Hübner. - W międzyczasie skontaktowała się z nami znajoma, która wspomniała, że jej rodzice organizują konwój do Polski z pomocą dla Ukraińców i czy możemy jakoś pomóc. W ten sposób podjęliśmy współpracę z fundacją MOOL. Oprócz pomocy rzeczowej udało się zebrać ponad 20 tysięcy funtów. Za te pieniądze kupimy w Polsce żywość i agregaty prądotwórcze, które chcemy dostarczyć na wschodnią granicę oraz w zależności od obecnej sytuacji na Ukrainę, do Lwowa.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.