Zespawane byle jak z kątowników i kawałków blachy nadają się może do fabryki, ale nijak nie pasują do zabytkowego charakteru centrum. Tablice oparte na trzech metalowych nóżkach wyglądają koszmarnie nie tylko przy Bramie Wojanowskiej.
Aż trudno uwierzyć, że zgodę na ich postawienie wydał Miejski Zarząd Dróg i Mostów, który jest odpowiedzialny za tego rodzaju uliczną reklamę. Jedynym plusem szpetnych tablic jest możliwość ich łatwego demontażu. Znacznie lepiej komponowałyby się z charakterem starówki cylindryczne słupy ogłoszeniowe znane ze starych pocztówek.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.