W swoim rozwichrowaniu dramaturgicznym jest jeszcze mocno pokorny, jeszcze nie doszedł do tych różnych swoich przemyśleń, które uprawia jako dojrzały dramaturg. Przez to ta forma jest bardzo autentyczna - ma się wrażenie, że chodzi o wielką namiętność, która człowiekiem powoduje i przy różnych odsłonach (czasowych i postaciowych) ta struktura przemawia do nas w sposób bezpośredni - powiedział Łukasz Witt-Michałowski, reżyser spektaklu, który zapowiada, że na nowej - dużej scenie planowane jest wznowienie Dnia Walentego.
Ta sztuka jest przede wszystkim o miłości, która ma różne oblicza. Tak jak w życiu - jest rodzaj miłości, który jest niczym pasożyt w naszych ciałach i doprowadza do totalnego spustoszenia. Jest miłość, która wytrzymuje próbę czasu i na przestrzeni lat trwa, a człowiek odczuwa tęsknotę do drugiej osoby - opowiada Robert Mania, dla którego to pierwsza rola w sztuce Wyrypajewa. - Jest to kawał skomplikowanego dramatu. Nie można po prostu wziąć tekst, nauczyć się go i zagrać. Tam jest wiele kluczy, zakodowanych znaczeń, które trzeba zinterpretować. Cytaty i zdania wypowiadane przez nas na scenie nie są bez znaczenia - dodał aktor odgrywający rolę starszego Walentego.
Anna Maria Sieklucka nie miała zbyt wiele czasu na przygotowania, ale pokazała swój profesjonalizm i godnie zastąpiła kontuzjowaną aktorkę, zdobywając serca jeleniogórskiej publiczności. Jak poinformował dyrektor Teatru - Tadeusz Wnuk, do zespołu Teatr Norwida na stałe dołącza Filip Toroński, który również wystąpił w Dniu Walentego.
Autor: Iwan WyrypajewrnReżyser: Łukasz Witt-MichałowskirnScenografia: Elbruzda Marta (Góźdź) Choreografia: Wojciech KaprońrnMuzyka: Max KowalskirnWystępują: Iwona Lach, Elżbieta Kosecka, Marta Kędziora, Katarzyna Trzeszczkowska (w zastępstwie Anna Maria Sieklucka), Robert Mania, Filip Toroński.
Kolejne pokazy spektaklu zaplanowano na: 21, 22 i 23 czerwca 2019 r.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.