Rozpędzony nissan almera uderzył w niedzielę wczesnym rankiem w autobus na jednym z zakrętów drogi. – Kierowca próbował jeszcze „uciekać” prowadzonym przez siebie pojazdem na pobocze, ale nie udało się uniknąć zderzenia – poinformował nas kom. Bogumił Kotowski z KMP w Jeleniej Górze.
Autobus jechał bez pasażerów, aby zabrać turystów z Karpacza. Kierowcy nic się nie stało. Okoliczności wypadku bada policja. Wstępnie wiadomo, że prowadzący nissana jechał zdecydowanie za szybko. Funkcjonariusze apelują do wszystkich o zdjęcie nogi z gazu. Mimo doskonałych warunków do jazdy łatwo o tragedię.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.